Ekspert kryminalistyki weryfikuje zeznania ocalałych z Titanica

User Rating: / 0
KiepskiSuper 

Na kilka dni przed setną rocznicą zatonięcia Titanica ekspert od kryminalistyki morskiej Richard Woytowich przedstawi publikację reinterpretującą zeznania świadków ocalonych z katastrofy w 1912 w czasie oficjalnego śledztwa.
Zatonięcie Titanica

Profesor Woytowich z New York City College of Technology, a także członek Komitetu Kryminalistyki Morskiej, weźmie pod uwagę to, co inżynierowie i inni specjaliści wiedzą teraz na temat tego, jak feralny liniowiec rozpadł się 15 kwietnia 1912 roku. Prezentacja będzie miała miejsce 4 kwietnia na Międzynarodowym Sympozjum Kryminalistyki Morskiej w National Harbor w stanie Maryland.

Woytowich badał statek od 1998 roku. W 2007 roku wspólnie z historykiem Royem Mengotem stworzył komputerowy model przedstawiający, że rozpad statku zaczął się w dolnej części kadłuba, a nie na górnych pokładach, jak się powszechnie przyjmuje. Wspólnie napisali o tym artykuł, który w styczniu 2010 roku opublikowano w czasopiśmie Marine Technology.

Ta praca powstała na podstawie zdjęć wykonanych podczas ekspedycji do wraku, gdzie widać wyraźnie dwa spękane brzegi dwóch dolnych części kadłuba.

Gdy zobaczyłem krawędzie rzeczywistych elementów, od razu wiedziałem, że patrzę na części, które rozerwały się pierwsze, a nie ostatnie.

- wspomina profesor Woytowich.

Naukowiec postanowił przyjrzeć się dokładniej zeznaniom ocalałych z Titanica, bowiem wydawało się, że bardziej pasują do tego modelu, niż do popularniejszej wersji rozpadu, znanej choćby z filmu Titanic.

Kiedy zmieniliśmy nasze wyobrażenie o rozpadzie, to możliwe stało się usunięcie ewidentnych konfliktów w zeznaniach rozbitków - zwłaszcza niezgodności między tymi, którzy powiedzieli, że statek złamał na dwie części i tymi, którzy powiedzieli, że statek zatonął nienaruszony.

- powiedział Woytowich.

Posiłkując się dowodami kryminalistycznymi profesor ma nadzieję, że uda mu się przywrócić wiarogodność zeznaniom większości ocalałych, którzy wspominali, że statek przełamał się na dwie części. Choć nie uwierzono im podczas oficjalnego śledztwa, to jednak w 1985 roku wrak znaleziono leżący w częściach.

Jeśli proces rozłamu zaczął się tuż pod powierzchnią wody. Wówczas każdy z ocalałych widziałby go inaczej, w zależności od tego, gdzie się znajdował. To mogłoby wyjaśnić wszelkie niezgodności w zeznaniach. 100 lat po zatonięciu, to już najwyższy czas, aby sprawę wyjaśnić!

- stwierdza profesor.

To nie jedyna publikacja tego naukowca na temat Titanica. W 2003 roku wystąpił z referatem, w którym wykazał, że niektóre z nitów związanych z miejscem uderzenia góry lodowej były tylko 27 procentach tak mocne, jak płyty, które te nity łączyły.

Czytaj artykuł źródłowy

 
Nasz Newsletter

*

(*) Pola obowiązkowe

Rozmiar czcionki